Jakiej Europy potrzebujemy?
- vor 3 Tagen
- 5 Min. Lesezeit

Gerald i Francesca Knaus napisali wspólnie książkę Jakiej Europy potrzebujemy?, której podtytuł brzmi Cud polityczny i jak chronić go przed wrogami. Ukazała się ona 2 października 2025 roku.
Książka została wydana przez wydawnictwo Piper (Piper Verlag GmbH, Monachium).
Kogo książka określa jako wrogów Europy?
Gerald i Francesca Knaus definiują „wrogów Europy” nie jako stałą listę poszczególnych państw lub osób, ale raczej jako zagrożenia dla projektu europejskiego. Należą do nich najwyraźniej przede wszystkim:
agresywny nacjonalizm i ruchy polityczne wrogie Europie
siły autorytarne i antydemokratyczne, które atakują państwo prawa i wolność
wojna i imperialna przemoc, w szczególności w odniesieniu do wojny Rosji przeciwko Ukrainie
Wewnętrzna erozja Europy: obojętność wobec demokracji, podziały, brak europejskiej wizji i polityczna apatia
Podtytuł brzmi konfrontacyjnie („wrogowie”), ale autorzy mają raczej na myśli ideologie i tendencje, a nie po prostu stwierdzenie „kraj X lub partia Y są wrogami Europy”.
Erodująca demokracja
„Erozja demokracji” wydaje się być przez nich rozumiana nie tyle jako nagły upadek, ile jako powolne podważanie liberalno-demokratycznej substancji. Obejmuje to najwyraźniej:
Erozję państwa prawa i instytucji
Demokracja formalnie pozostaje (wybory, parlamenty), ale traci na jakości merytorycznej – na przykład gdy osłabiane są niezależne sądy, wolne media lub prawa mniejszości.
Większości bez liberalnych więzi
Jednym z powodów do niepokoju wydaje się być „nieliberalna demokracja”: wybory owszem, ale przy malejącej separacji władz i rosnącym autorytaryzmie.
Podziały polityczne i polityka strachu
Wydaje się, że szczególnie podkreślają oni, iż strach – na przykład związany z migracją, wojną lub kwestiami tożsamości – polaryzuje demokracje i utrudnia prowadzenie polityki opartej na kompromisach.
Jako główne przyczyny wskazują oni przede wszystkim:
1. Nacjonalizm i polityka tożsamości
Wydaje się, że postrzegają agresywną autoafirmację narodową jako model przeciwny do europejskiego projektu pokojowego.
2. Brak europejskiej narracji / wizji
Centralny motyw u Knausa: demokracje ulegają erozji również wtedy, gdy ludzie nie wiedzą już, po co istnieją instytucje. Nie tylko instytucje słabną – często brakuje przekonującej idei, która za nimi stoi.
3. Strach przed niekontrolowaną migracją jako polityczna bomba
Wydaje się, że jest to wyraźnie ważna kwestia: to nie sama migracja, ale polityczna niezdolność do wiarygodnego jej sterowania powoduje, według nich, utratę zaufania i wzmacnia siły ekstremistyczne.
4. Historyczne zapomnienie
Najwyraźniej mocno argumentują, że pokój i demokracja w Europie są traktowane jako coś oczywistego – i właśnie to sprawia, że są one wrażliwe.
5. Zewnętrzne zagrożenia autorytarne
Szczególnie wojna Rosji z Ukrainą jawi się im jako presja na europejskie demokracje, a nie tylko jako problem geopolityczny.
Czego najwyraźniej nie postrzegają jako głównej przyczyny…
Wydaje się, że erozję demokracji wyjaśniają w mniejszym stopniu czynnikami ekonomicznymi (nierówność, kapitalizm, neoliberalizm) niż wielu innych autorów, a w większym stopniu czynnikami polityczno-kulturowymi i instytucjonalnymi.
Tożsamość narodowa ≠ automatycznie nacjonalizm.
Wiele tradycji myśli politycznej wyraźnie rozróżnia:
patriotyzm / narodową tożsamość (więź z historią, kulturą, tradycjami demokratycznymi)
nacjonalizm w sensie agresywnym (poczucie wyższości, wykluczenie, polityka siły)
Właśnie hasło „Europy narodów” nie stoi historycznie rzecz biorąc w sprzeczności z ideą europejską; istnieją ku temu tradycje federalne, konserwatywne, gaullistowskie i inne europejskie.
Korupcja stanowi zagrożenie dla Europy
Wielu powiedziałoby: wręcz kluczowe. Korupcja podważa właśnie to, co stanowi fundament porządku demokratycznego:
zaufanie do instytucji
rządy prawa
uczciwe rynki i konkurencję
legitymizację decyzji politycznych
Równość wobec prawa
A na poziomie europejskim dochodzi do tego:
Nadużywanie środków publicznych (w tym funduszy unijnych)
Klientelizm i oligarchizacja
Wpływ interesów lobbingowych lub państw trzecich
Podważanie demokracji od wewnątrz, często w sposób bardziej subtelny niż otwarty autorytaryzm
Można by argumentować, że korupcja jest formą erozji demokracji — a nie tematem pobocznym.
Dlaczego czasami kładzie się na to mniejszy nacisk?
Niektórzy autorzy (być może również Knaus) skupiają się bardziej na zagrożeniach geopolitycznych i ideologicznych — wojnie, populizmie, autorytaryzmie. Inni powiedzieliby: rzeczywiste ryzyko często tkwi w wewnętrznych powiązaniach i porażce elit.
Pogląd ten reprezentują na przykład Luigi Ferrajoli (państwo prawa), Timothy Snyder (wrażliwość instytucjonalna) oraz Jan-Werner Müller (demokracja i populizm). Można by nawet posunąć się dalej: jeśli postrzega się tylko nacjonalizm jako zagrożenie, ale nie docenia się korupcji, karteli władzy lub demokratycznej alienacji, może to samo w sobie stanowić ślepą plamę.
Kwestia ta nie jest więc bynajmniej marginalna, lecz stanowi część prawdziwej kontrowersji:
Czy dla Europy większym zagrożeniem jest nacjonalizm — czy też wewnętrzna erozja spowodowana korupcją i porażką elit?
Wielu powiedziałoby: jedno i drugie, przy czym to drugie jest często niedoceniane.
Niektóre debaty europejskie kładą większy nacisk na zagrożenia zewnętrzne niż na wewnętrzne nadużycia władzy. Można by zapytać:
Dlaczego tak dużo mówi się o nacjonalizmie, a mniej o wpływie lobby?
Dlaczego o populizmie, a mniej o korupcji w partiach, administracji czy strukturach UE?
Czy „obrona demokracji” jest czasem postrzegana w kategoriach moralnych, a nie instytucjonalnych?
Właśnie Knausowi można by zadać krytyczne pytanie:
Jeśli erozja demokracji jest tematem – dlaczego wówczas korupcja nie znajduje się wyraźnie w centrum uwagi?
Ciekawe w przypadku Geralda Knausa jest to, że jego priorytety są dość wyraźnie rozpoznawalne – i mogą one wyjaśniać, dlaczego kładzie on większy nacisk na pewne zagrożenia niż na inne.
Jego spojrzenie wywodzi się w dużej mierze z zapobiegania kryzysom i zdolności państwowej
Knaus jest współzałożycielem European Stability Initiative. Często zajmowała się ona: konfliktami na Bałkanach, rozszerzeniem Europy, polityką migracyjną i azylową, ochroną państwa prawa, postępowaniem wobec reżimów autorytarnych.
Z tej perspektywy największym zagrożeniem często wydają się: słabe państwa, nierozwiązane kryzysy, paraliż polityczny.
Wtedy automatycznie zwraca się większą uwagę na stabilność i odporność instytucjonalną niż na korupcję jako problem pierwszorzędny.
Wydaje się, że postrzega „politykę nieliberalną” jako główne zagrożenie
Często skupia się na autorytarnych pokusach, mobilizacji populistycznej, atakach na liberalne instytucje oraz braku zdolności Europy do działania. W tym kontekście korupcja jest często traktowana jako symptom, a nie jako źródło. To właśnie korupcja i porażka elit powodują utratę zaufania, z której wyrasta populizm. – To inna diagnoza.
Migracja kształtuje jego sposób myślenia
Knaus znany jest z propozycji dotyczących polityki migracyjnej. To wyjaśnia, dlaczego postrzega on strach polityczny, kwestie graniczne i nacjonalizm jako słabe punkty Europy.
Co może być jego ślepą plamą?
Jeśli skupia się zbytnio na „wrogach Europy” jako przeciwnikach ideologicznych lub geopolitycznych, łatwo przeoczyć:
zinstytucjonalizowaną korupcję
powiązania lobbingowe
deficyt demokracji w strukturach UE
biurokratyczne wyobcowanie
władza bez wystarczającej odpowiedzialności
I wielu powiedziałoby: Właśnie tam zaczyna się erozja.
Knaus pyta: Jak chronić Europę przed nacjonalizmem?
- My pytamy: Jak chronić Europę przed wewnętrzną zgnilizną?
To dwie różne diagnozy tej samej choroby.
Wielu widzi ochronę Europy raczej w połączeniu:
1. Silne liberalno-demokratyczne instytucje
Ochrona wynika z solidnych instytucji:
niezależne sądy
wolne media
podział władzy
ochrona praw podstawowych
przejrzysta administracja i mechanizmy antykorupcyjne
Gdy instytucje są solidne, polityka totalitarna staje się trudniejsza.
2. Kultura demokratyczna, a nie tylko demokracja jako procedura
Demokracja żyje również dzięki postawom:
umiejętność prowadzenia sporu bez dehumanizacji
tolerancja dla sprzeciwu
edukacja polityczna
świadomość historyczna
Europa nauczyła się z II wojny światowej, Holokaustu i zimnej wojny, jak ważne to jest.
3. Zapobieganie ekstremizmom nie tylko represyjnie, ale także politycznie
Ideologie często rozwijają się tam, gdzie ludzie:
czują się bezsilni
nie ufają instytucjom
doświadczają społecznego wyobcowania
znajdują poczucie przynależności wyłącznie w radykalnych ruchach
Wtedy sama polityka bezpieczeństwa nie wystarczy.
4. Konsekwentne działania w ramach państwa prawa przeciwko ruchom antydemokratycznym
Otwarte społeczeństwo musi umieć się bronić — niektórzy nazywają to „demokracją zdolną do obrony”.
Może to obejmować:
Ściganie przemocy ekstremistycznej
Ochronę przed terroryzmem
Działania przeciwko organizacjom wrogim wobec konstytucji
Obronę przed wpływami zagranicznymi
5. Nie przeciwstawiać wolności tożsamości
Ludzie często potrzebują demokratycznej przynależności – lokalnej, krajowej, europejskiej. Jeśli legitymizowana tożsamość zostanie zdyskredytowana, może to wzmocnić radykalizm.
6. Traktować poważnie również zagrożenia wewnętrzne – w tym korupcję
Gdy elity wydają się niekontrolowane, może to sprzyjać ekstremizmom. Ochrona przed ideologiami totalitarnymi obejmuje ochronę przed nadużyciem władzy.
Być może jeszcze jedna ważna różnica:
Niektórzy traktowaliby „nacjonalizm, komunizm, islamizm” jako zjawiska tego samego rodzaju; inni dokonywaliby wyraźnego rozróżnienia między tradycjami patriotycznymi lub lewicowymi demokratycznymi a ich totalitarnymi wariantami. To rozróżnienie jest ważne!
Europa chroni się przed totalitaryzmem poprzez połączenie
praworządności + kultury pamięci + stabilności społecznej + demokratycznej asertywności + kontroli korupcji.
I być może jeszcze coś staromodnego: kształtowanie charakteru i cnoty obywatelskie — często niedoceniany aspekt.
Link zum Artikel in Deutsch: https://dziennikberlinski.pl/index.php/Aktualnosci-2/welches-europa-brauchen-wir.html





























Kommentare